sobota, 23 marca 2013

A może by się połasić na cypryjskie złoto?

Trudna sytuacja na Cyprze może być doskonałą okazją do przejęcia tamtejszych rezerw złota - podaje Russia24. Naturalnym wstępem do tego artykułu powinno być zdanie: "Ostatnie problemy cypryjskiego sektora finansowego a także blokada środków ulokowanych na tamtejszych kontach bankowych były z pewnością głównym tematem większości doniesień mediów na całym świecie". Niestety gdybym coś podobnego napisał to zdanie to zupełnie minęłoby się z prawdą, a przynajmniej w odniesieniu do polskich portali. Zarówno bowiem na Onecie, Wirtualnej Polsce, Interii czy portalu gazeta.pl ze świecą szło szukać w ostatnim tygodniu jakichkolwiek informacji o tym co dzieje się na Cyprze. Najważniejsze były bowiem kolejne informacje o tym co słychać u Mamy Madzi, kto jak był ubrany (lub nie-ubrany) podczas ostatniej gali rozdania czegośtam, albo jak ta czy inna pani prezentuje swoje wdzięki w bikini.  Nie zabrakło rzecz jasna tematów nieco bardziej istotnych takich jak początek pontyfikatu papieża Franciszka czy informacje o kolejnych zmianach w systemie emerytalnym. 

Nie ma się co jednak łudzić, przeciętny zjadacz internetowej papki nic nie wie o tym co stało się na pewnej pięknej śródziemnomorskiej wyspie. Zakładamy jednak, że czytelnicy tego bloga na ten temat wiedzą jednak całkiem sporo i pozwolę sobie przede wszystkim na uzupełnienie tej wiedzy o pewne interesujące wiadomości. Otóż według rządowej telewizji Russia24 problemy Nikozji mogą zostać wykorzystane przez inne państwa do przejęcia należących co Banku Centralnego Cypru blisko 14 ton złota. Wielkość może nie jest powalająca, ale w momencie kiedy na rynku coraz trudniej o większą ilość fizycznego złota, możliwość wejścia w posiadanie dodatkowej porcji kruszcu może być dla wielu osób bardzo kusząca. Według The Voice of Russia istnieje może nawet możliwość, że wszystkie problemy Cypru zostały wywołane sztucznie tylko po to by w zamian za pomoc finansową Nikozja oddała posiadane przez siebie rezerwy. Brzmi bardzo spiskowo, sugeruje się nawet, że następne w kolejne są Hiszpania i posiadające imponujące rezerwy (i jeszcze bardziej imponujące długi) Włochy. Pożyjemy zobaczymy.