czwartek, 6 grudnia 2012

Spadek podaży złota?

Nawet rosnące popyt na złoto połączony z wciąż rosnącymi cenami nie wpłyną na wzrost wydobycia - twierdzą eksperci.

Zapotrzebowanie na złoto zdaje się wciąż rosnąć, zainteresowanie żółtym metalem przejawiają zarówno państwowe banki centralne jak i prywatni inwestorzy. W ciągu kilku ostatnich lat spowodowało to znaczny wzrost wydobycia na całym świecie, lecz wszystko zdaje się wskazywać na to, że zbliżamy się do końca gorączki złota ostatnich lat. 

Powodów spadku wydobycia jest wiele. Przede wszystkim wyczerpują się istniejące dotychczas kopalnie, a nowo odkryte złoża nie są już tak obfite. Do tego dochodzi pogarszająca się sytuacja polityczna, nacjonalizacja kopalń, a także rosnące oczekiwania płacowe pracowników i lokalnych społeczności. Jak twierdzą przedstawiciele firm wydobywczych w dzisiejszych czasach dostęp do nowych złóż i rozpoczęcie prac jest znacznie trudniejsze i może trwać nawet dwa razy dłużej niż jeszcze przed dekadą.

Według autorów portalu Gold Prices sugerowanie się globalnymi danymi dotyczącymi wydobycia może być mylące. Wynika z nich bowiem, że w ostatnim okresie produkcja złota wciąż rośnie, w rzeczywistości jednak statystyki podnoszone są przez Chiny, które nie są zainteresowane jakimkolwiek eksportem.




Jeszcze bardziej szokująco prezentują się dane w momencie kiedy w zestawieniu uwzględniony zostanie również popyt Chiny na złoto. Jak widać niewiele zostaje dla reszty świata.