wtorek, 18 grudnia 2012

Kto nie ma złota, ten nie je!

Niedawno pokazywaliśmy wykres, z którego wynikało, że złoto w długim okresie zachowuje swoją siłę nabywczą. Ponieważ jednak złoto jest kwotowane w papierowych walutach, które od pewnego czasu systematycznie tracą na wartości (co widać pięknie na pierwszym wykresie), lepiej jest prezentować cenę złota wyrażoną w jakimś innym dobru, np. w bochenkach chleba.



Poniższy wykres pokazuje właśnie, ile bochenków chleby można było zakupić za jedną uncję złota w latach 1999–2009. Liczba ta zwiększyła się z ok. 200 w 1999 r. do ok. 450 w 2009 r., co świadczy o tym, że siła nabywcza złota rośnie, przynajmniej jeśli chodzi o możliwość kupna chleba, czego raczej nie można powiedzieć o dolarze czy innych walutach fiat.

Na marginesie można zauważyć, że cena ta nie odbiega specjalnie od 350 bochenków, które – jak można przeczytać w raporcie Harmstona – można było kupić za uncję złota za czasów Nabuchodozora II (VI w. p.n.e.).

źródło: harmston.com


Podsumujmy: dolar od 2001 r. co cztery lata traci połowę swojej wartości, zaś za uncję złota można kupić tyle samo - a właściwie o prawie 30 proc. więcej - bochenków chleba, co ponad 2,5 tysiąca lat temu.

Zakończymy zatem parafrazą: kto nie ma złota, ten nie je!

Arkadiusz Sieroń