piątek, 30 listopada 2012

Obywatele chińscy zabezpieczają się lokując swoje oszczędności w złocie

Zainteresowanie Chin złotem nie sprowadza się jedynie do powiększaniu rezerw przez tamtejszy bank centralny i kolejne inwestycje rządowych firm wydobywczych inwestujących w złoża na całym świecie. W Państwie środka nie bez znaczenia pozostaje również popyt wewnętrzny ze strony zwykłych obywateli.

pushbeyond/sxc.hu

O imporcie złota do Chin słychać co najmniej od 2010 roku, dane te są często przy tym zaniżane między innymi ze względu na fakt, że wiele transakcji odbywa się za pośrednictwem Hongkongu a dopiero stamtąd żółty metal transportowany jest na terytorium właściwej ChRL. Widać to między innymi na poniższym wykresie opracowanym przez CaseyResearch.com, gdzie widzimy że stosunek uncji importowanego złota do PKB niewielkiego Hongkongu jest równoważny praktycznie całemu importowi do Chin. W praktyce oznacza to konieczność potraktowania obydwu kategorii jako całościowe zakupy dokonywane przez ChRL:



Jak czytamy na GoldPrices.biz w samych Chinach zaopatrzenie się w bulion jest dziecinnie proste, jest on dostępny nie tylko w bankach, ale również w urzędach pocztowych, co więcej w reklamach emitowanych w radiu i telewizji obywatele zachęcani są do ulokowania przynajmniej 5% swoich oszczędności właśnie w metalach szlachetnych. 



Dominic Frisby donosi na swoim blogu, że niecałe dwa tygodnie temu  Xie Duo, dyrektor generalny departamentów rynków finansowych Ludowego Banku Chin przyznał niedawno na konferencji w Hongkongu, że "celem banku centralnego jest zachęcanie obywateli to gromadzenia fizycznego złota".  Przedstawił on również tak zwaną "Strategię Trzech Transformacji" przyjętą w roku 2004, której celem jest uczynienie z Chin głównego gracza na rynku złota.